|
|
Rośliny szatana! Wypędzam Was z mojego ogrodu, akysz akysz. Tak Marcin mówił do chwastów ;-)
Strasznie go musiały denerwować, a on nie umiał sobie z nimi poradzić. No cóż walka z tymi bardzo odpornymi roślinami jest niezwykle trudna, gdyż w przeciwieństwie do roślin na których nam zależy, chwasty mają minimalne wymagania (rosną nawet na piasku) a ich nasiona mogą być zdolne do kiełkowania nawet przez kilkanaście lat!!!
No cóż, Marcin jak każdy ma w sobie troche lenia, walczy z nim, ale pielenie hektarowego ogrodu to niełatwa sztuka. Codziennie razem z żoną i synami wstają o 5 rano, pielą i pielą, i końca nie widać (jak ten teleturniej u Szymona Majewskiego - 'Końca nie widać, końca nie widać!') I tak dzień im schodzi do 20, wtedy piekielnie głodni gotują zupkę z tego co wyrwali. I jedzą babkę lancetowatą, gorczycę polną, mak wątpliwy, perz właściwy, a nawet tobołki polne i wykę ozimą! Robią z tego smaczne zupki i kanapeczki, dodają do tego usmażonego kota i heja!
I tak rodzina Marcina robiłaby to codziennie, gdyby oczywiście nie zostali przeze mnie wymyśleni (nie róbcie tych zupek xD), ale Marcin pewnego razu przyniósł opryskiwacz do domu i jakieś chemiczne preparaty. Na pierwszy ogień idzie roundup, rodzina wącha, a Karolek nawet spróbował i się pochorował, wniosek z tego taki że nie bierzemy do buzi substancji chemicznych! Marcin wlał roundup do opryskiwacza i sika po całej działce, sika razem z rodziną cały dzień, a pod koniec dnia tak go rozbolała głowa, że aż zwymiotował wczorajszą zupkę chwaściankę. Jaki z tego wniosek? Musimy stosować ubranie ochronne, i chronić drogi oddechowe, należy także opryski wykonywać w bezwietrzne dni. Marcin na przyszłośc będzie wiedział, jak już jego jelita wylądowały w misce.
Jako że roundup zanim będą efekty musi minąc 2 tygodnie, to Marcin cierpliwie czekał i jadł zupki z chwastów opryskanych roundupem. Po 2 tygodniach zobaczył, że cały ogród usechł! Tak, tak, tak to jest jak się nie czyta ulotek i się bezmyślnie pryska roundupem, jest to herbicyd totalny! Niszczy wszystko na swojej drodze, chociaż niektóre chwasty i tak są oporne. Załamany Marcin :( I co z tego jak sam niedługo umrze na marskość wątroby, przecież jadł zupki z roundapowanychj liści! Kolejny wniosek z tego płynie, nie pryskać gdzie popadnie, a już na pewno nie w pobliżu roślin, które spożywamy! ! ! Marcin by to wsztystko wiedział jakby poczytał strony z poradami ogrodniczymi ;-)
POowyższy tekst jest fikcją literacką i nie jedzcie zupek.
|
|
|